Wyświetlono wypowiedzi znalezione dla zapytania: Policja wypadki Częstochowa





Temat: Wypadek pod Częstochową
Częstochowa: trzy śmiertelne ofiary wypadku
Trzej młodzi mężczyźni zginęli, a dwaj odnieśli obrażenia w wypadku, do którego doszło nieopodal Częstochowy. Samochód, którym jechali młodzi ludzie, wypadł z drogi i uderzył w drzewo.
- Wypadek w pobliżu wsi Kalej miał miejsce ok. godz. 4 nad ranem. Pięciu mężczyzn - w wieku od 20 do 22 lat - jechało daewoo lanosem od strony Częstochowy w kierunku miejscowości Panki, gdzie wszyscy mieszkali - powiedziała Elwira Matyja z policji w Kłobucku.

Na miejscu zginęli pasażerowie siedzący na tylnym siedzeniu lanosa. Podróżujący z przodu - obaj w wieku 21 lat - przeżyli, zostali przewiezieni do częstochowskiego szpitala. Stan pasażera wstępnie został określony jako poważny, kierowca ma prawdopodobnie złamany obojczyk. Nie są jeszcze znane przyczyny wypadku - czy była to nadmierna prędkość, czy nieuwaga kierowcy. Nie wiadomo też na razie czy kierowca oraz pasażerowie byli trzeźwi. Przed południem trwały badania pobranej krwi. Kierowca ma zostać przesłuchany.





Temat: Tragiczny wypadek koło Częstochowy
W miejscowości Zawada koło Częstochowy na drodze wojewódzkiej nr 786 w województwie śląskim doszło dziś do zderzenia ciężarówki z autobusem. W wyniku wypadku zginęły trzy osoby, a co najmniej jedenaście kolejnych zostało rannych.

Do wypadku doszło tuż przed godz. 10 pomiędzy Mstowem a Zawadą. Z prywatnym autobusem, wiozącym kilkanaście osób, zderzyła się przyczepa, oderwana od ciężarowego volvo - powiedziała nadkom. Stanisława Gruszczyńska z częstochowskiej policji.

Policjanci początkowo przypuszczali, że na łuku drogi przyczepa sama oderwała się od volvo, ponieważ ciężarówka nie jest uszkodzona. - Teraz wiemy jednak, że przyczepa oderwała się w wyniku uderzenia - zaznaczył nadkom. Marek Struski z częstochowskiej drogówki. Nie wiadomo jeszcze, który z kierowców zawinił, do wypadku doszło gdy oba jadące z przeciwnych kierunków pojazdy wymijały się.

Na miejscu zginęły trzy osoby. 10 innych, które jechały autobusem trafiło do częstochowskich szpitali. Został tam też przewieziony kierowca ciężarówki, który nie odniósł żadnych fizycznych obrażeń, jednak jest w szoku.

Na miejsce wypadku poza policjantami i służbami medycznymi skierowano zastępy strażaków, którzy wydobywali rannych uwięzionych we wraku autobusu i także udzielali im pomocy medycznej oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Jak mówi nadkom. Struski, ruch na drodze jeszcze przez pewien czas będzie zablokowany. Wrak autobusu musi zostać usunięty przy pomocy ciężkiego sprzętu.

INTERIA.PL/PAP





Temat: [CB-RADIO] Czy warto kupić ?
Dzisiaj byl niezly mlyn na A4 kierunek Cz-wa - Lodz jechalem ok 8:30 wypadek na wysokosci Kruszyny kolo samolotu ponoc 4 Tiry sie zderzyly o 4:00 rano 1 osoba zginela na miejscu, widzialem wlasnie tego Tira szok naprawde szok, pozniej wracajac z Lodzi rowniez kolo Kruszyny na zwezce kolejna kolizja, jechalem objazdem stara droga na Cz-we nr 91
Kolejny plus dla CB
Cyt. Komenda miejska Policji w Czestochowie" Wypadek drogowy ze skutkiem śmiertelnym Drukuj E-mail
czwartek, 21.09.2006
Wypadek drogowy ze skutkiem śmiertelnym

Na trasie DK-1 w okolicach Kruszyny kierujący samochodem ciężarowym z naczepą 25 letni mieszkaniec Siemianowic Śląskich jadąc w kierunku Radomska, na odcinku drogi gdzie ruch odbywa się w dwóch kierunkach, na jednym pasie ruchu zjechał na lewy pas uderzając w bok jadącego w kierunku Częstochowy samochodu Volvo z naczepą kierowanego przez 41 letniego mieszkańca Starogardu Gdańskiego, następnie uderzył w tył jadącego w kierunku Radomska cementowazu ciągniętego przez DAF kierowanego przez 51 letniego mieszkańca woj. śląskiego, po czym uderzył w bok jadącego w kierunku Częstochowy samochodu Scania z naczepą kierowanego przez 24 letniego mieszkańca woj. Sprawca wypadku zginął na miejscu.



Temat: Tragiczny wypadek k. Częstochowy - są ofiary
Do tragicznego wypadku doszło w miejscowości Zawada koło Częstochowy - informuje TVN24.

W wyniku zderzenia autobusu z samochodem ciężarowym trzy osoby zginęły, najprawdopodobniej pasażerowie autokaru, a jedenaście osób zostało rannych - podaje TVN24.

Do wypadku doszło na drodze wojewódzkiej nr 786. Obecnie trasa jest zablokowana, a policja organizuje objazdy na Kielce i na Częstochowę.

Policjanci początkowo sądzili, że przyczepa sama oderwała się od ciężarówki. - Teraz wiemy jednak, że oderwała się w wyniku uderzenia - zaznaczył nadkom. Marek Struski z częstochowskiej drogówki.

Poszkodowani trafili do częstochowskich szpitali. Został tam też przewieziony kierowca ciężarówki, który nie odniósł żadnych fizycznych obrażeń, jednak jest w szoku.

Źródło : onet.pl



Temat: 1
nie(d)oceniona, najlepszego
Obiad wchloniety... kurcze teraz sie z wiadomosci dowiedzialam, ze w miejscowosci obok byl wypadek - 2 osoby zginely na miejscu...
No i jest...

Tragiczny poranek - kolejny śmiertelny wypadek
Dwaj mężczyźni zginęli, a 12-letni chłopiec z poważnymi obrażeniami trafił do szpitala w wyniku wypadku, do którego doszło rano w miejscowości Lgota Błotna koło Lelowa (Śląskie).
Według dotychczasowych ustaleń policji, kierowca volkswagena polo, mijając renault z lawetą lekko zahaczył je bokiem, a potem czołowo zderzył się z jadącym za lawetą volkswagenem passatem. Oba samochody zapaliły się, a ich kierowcy zginęli w płomieniach. Jak poinformowała rzeczniczka częstochowskiej policji Joanna Lazar, policjanci ustalili już, że volkswagena polo prowadził 21- letni mieszkaniec powiatu częstochowskiego, a nie - jak pierwotnie przypuszczano - kobieta. Młody mężczyzna prawdopodobnie korzystał z samochodu należącego do matki.

Z passata wypadł lub wydostał się 12-letni chłopiec, jadący z 45- letnim ojcem. Trafił do szpitala ze złamaną nogą, pękniętą śledzioną i urazami głowy. Podczas akcji gaśniczej strażacy wydobyli z wraków zwęglone ciała obu kierowców.

źródło: onet.pl
...[*]



Temat: Prawo jazdy i obyczaje na drogach
George, ty masz w rodzinie policjanta czy rzecznikiem jesteś... Typowe myślenie dla kogoś kto o jeździe autem nie ma pojęcia, coś jak ksiądz mówiący w koło i prawiący moralitety o życiu w rodzinie...

Oczywiście że nigdy nie stoją tam gdzie niebezpiecznie, tylko tam gdzie najłatwiej złapać. Jak od 5 lat regularnie z 2-3 razy w miesiącu w tę i z powrotem jeżdżę z Krakowa do Częstochowy, tak nigdy policjanci nie stoją w tych miejscach (czy ich pobliżu) gdzie jest najwięcej wypadków (obszar zabudowany, poza obszarem, gdziekolwiek) tylko tam gdzie najłatwiej złapać (czytaj jest krzak gdzie się schować).

A już najbardziej mnie śmieszą akcje znicz, weekend i tym podobne. Dosłownie nigdy jak wracałem w czasie wzmożonego ruchu na tej drodze nie było nikogo - choć działy się wtedy dantejskie sceny na drogach jak to w powroty i wyjazdy — a trasa Kraków-Częstochowa to główna oprócz pożal się Boże Autostrady droga z Małopolski na Śląsk a potem już zupełnie głowna droga (jedynka!) na północ.

tylko o to, że myślenie iż na wylotówkach czy pustych drogach jest bezpiecznie, i że policja jest w takich miejscach zbędna.



Temat: Tragiczny wypadek :-( .. koło Kalet
Witam!!
http://www.slaska.policja...-na-dw-908.html
Fajer z 2006 ... wie ktoś może coś bliżej rej od ST... więc Śląsk ((
Do tego już dwa w 1 dniu śmiertelne wypadki w Częstochowie/Blachowni .. oba z WINY je..... puszkarzy !!! W drugim jakiś *** zjechał tirem na przeciwny pas i zabił motonitę z Żywca na Intruderze ... pewnie pijacka śmierdząca szczynami franca z tira zasnęła .. Boże co się dzieje ?? Chyba trzeba crossa kupić i do lasu ....



Temat: Co się stało w Częstochowie?



domniemanych przyczynach niecodziennego kursu mercedesa nadkom. Joanna
Lazar, rzeczniczka częstochowskiej policji.

W tym samym miejscu kilka lat temu zdarzył się podobny wypadek.
Kierowcy od dawna postulują o przeniesienie pętli na płaski teren -
niestety, bez skutku.


Tak samo o przeniesienie jezdni na płaski teren powinno postulować
mnóstwo ludzi żyjących, jeżdżących w/po górach. W końcu dlaczegoż muszą
nieraz parkować na dość stromej pochyłości? Tylko jakoś rzadko się
staczają. Odrobina wiedzy o prawach fizyki mogła by pomóc, zresztą,
niektórzy kierowcy rajdowi (i nie tylko) radzą, że gdy jest pochyłość,
to stawać jak najbliżej krawężnika i skręcić koła, tak, że jak pojazdowi
zechce się nagle poturlać, to doturla się do pobliskiego krawężnika i
stanie. Poza tym pod koło.koła można podłożyć kliny... Sposobów
poradzenia sobie, aby takie przypadki się nie powtórzyły, zanim
przeniosą pętlę (co skądinąd popieram), jest więcej, niż jeden. I wcale
nie trzeba do tego nie wiadomo jakich środków.





Temat: Wypadek szybowca, pilotka wyskoczyła
W Rząsawach pod Częstochową (Śląskie) na budynek spadł szybowiec. Pilotująca go kobieta wyskoczyła na spadochronie. Pilotka brała udział w Szybowcowych Mistrzostwa Polski.

Jak poinformowała PAP oficer prasowa częstochowskiej policji nadkom. Joanna Lazar, o wypadku poinformował około godziny 12.30 kierowca jadący drogą w okolicy Rudnik. Na miejsce udała się grupa dochodzeniowo-śledcza.

"Nikomu nic się nie stało" - powiedziała Lazar.

Dodała, że przyczyny wypadku zbada specjalna komisja lotnicza i do tego czasu samolot musi pozostać tam gdzie spadł. Szybowiec wbił się ogonem w dach budynku gospodarczego przedsiębiorstwa drogowego.

źródło: onet.pl



Temat: Kawiarenka XXII
Dagmaro trzymaj się!
Nie chcę Was dodatkowo martwić, ale teraz to mamy równię pochyłą jeśli chodzi o respektowanie prawa. Najgorsze jest to, że nawet same służby porządkowe (policja, straż miejska, SOK itp.) boją się.... grup młodzieży. Takie zjawiska są wszędzie, na każdym osiedlu. Sam boję się wychodzić po 18-tej, a nawet rano o 5-tej dziwne typki już się kręcą.

Na dodatek coraz więcej kierowców-zabójców... Dzisiejsze wypadki w Częstochowie (o ile dobrze słyszałem w radio w autobusie). Ciary po plecach przechodzą.

Bez względu na wszystko - miłego wieczoru




Temat: Wypadki w Myślistwie
Cosmo . Na prokuratora mi nie wyglądasz, więc jeżeli nie znasz dokładnych okoliczności tych zdarzeń to ich nie nagłaśniaj.... Na ponad 100 tys. myśliwych, którzy czynnie polują (strzelają - pif, paf)
zawsze zdarzy się wypadek. Gdyby 100 tys. policjantów, żołnierzy lub innych mundurowych oddało tyle strzałów, nawet na strzelnicy - myślę, że nieszczęśliwych wypadków było by tyle samo jak nie więcej.
Gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą....

Odnośnie Twojego sąsiada - niech pacan gna do Częstochowy i dziękuje Bogu, że nic się nikomu nie stało. Popatrz ile jest wypadków związanych z psami przez ich nieodpowiedzialnych właścicieli - jestem przekonany że dużo więcej niż wypadków na polowaniu.
Właściciel zamiast robić psu sekcję zwłok, powinien sam się przebadać - w kierunku debilizmu...



Temat: UWAGA na drogach !!!
Jaki dziś widziałem wypadek to chyba Wam nie mieści się w głowah. W
miejscowości Wyrazów niedaleko Blachowni k/Częstochowy, na łuku drogi auto
jadące w stronę Częstochowy (Bus) zostało wyniesione najprawdopodobiej na
przeciwny pas ruchu, policja podaje iż w wyniku przekroczenia prędkości,
niestety z przeciwka od Częstochowy jechał Star (Browary Strzelec) kierowca
Busa starał sięratować odbijając jednak NIE ZDĄŻYŁ udeżył prawie czołowo w
Stara odbił się i uderzył w Dooblo. Byłem n miejscu jakies 3 minuty po
zdarzeniu. Do teraz żałuję że podszedłem do BUSA, kabiny kierowcy NIE BYŁO,
abina Stara zgnieciona. Kierowca stara żył, pasażer także, policja już była
wezwana karetka takżę,nic nie dało się zrobić. Auta pogniecione jak puszki po
napojach. Dodam iż wypadek dla obu keirowców skończył się tragicznie.

Ostrożnie moi mili ostrożnie ....

.::Dominik_S::.





Temat: CB radio w aucie
Ostatnio właśnie w trasie na i z majowego weekendu się radyjko bardzo przydało
Oprócz standardowych ostrzeżeń antymisiakowych i o srebrnej skodzie nieoznakowanej między Ostrowem Wlkp. a Pleszewem była jeszcze jedna super pomoc w Częstochowie stałem sobie na stacji ORLEN przy wylocie na Kłobuck i tak sobie czekam bo reszta rodzinki poszła zwiedzić WC i pytam się jak tam dróżka w stronę Kłobucka no i dostałem odpowiedź, że był wypadek w miejscowości Libidza - najprawdopodobniej ktoś śmiertelnie potrącił pieszego na pasach i droga była zablokowana i Policja z racji zabezpieczenia miejsca zdarzenia puszczała bardzo powili ruch. Kolega który mi o tym mówił zalecił mi, jeżeli jeszcze nie wyjechałem z Częstochowy, objazd przez miejscowość Biała. Zrobiłem tak jak mi polecił - nawigacja ustawiona na Białą a z Białej na Kłobuck i wyjechałem w Libidzy za miejscem wypadku gdzie droga była już puściutka a patrząc do tyłu widziałem jak Policja zabezpiecza miejsce zdarzenia i dłuugą kolejkę samochodów, które stały - jeszcze długo później droga była pusta bo mało kogo Policja tam puszczała.
I właśnie za to lubię CB-Radio, że dzięki niemu człowiek jest dobrze poinformowany na drodze



Temat: Awarie i wypadki kolejowe w Polsce


Łódzkie: 2 zabitych katastrofie kolejowej

PAP, pi 06-03-2006, ostatnia aktualizacja 06-03-2006 19:10

Dwie osoby zginęły w wyniku zderzenia samochodu osobowego z pociągiem, do którego doszło w poniedziałek po południu na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w miejscowości Kosów w Łódzkiem.

Wypadek spowodował ponad dwugodzinną przerwę w ruchu pociągów na trasie Piotrków Trybunalski - Koluszki - powiedział dyżurny komendy wojewódzkiej policji w Łodzi. Z jego relacji wynika, że pociąg po zderzeniu ciągnął samochód przez 400 metrów.

Według policji, około godz. 15.25 kierujący samochodem osobowym marki hyundai atos 45-letni mężczyzna wjechał na niestrzeżony przejazd kolejowy wprost pod nadjeżdżający pociąg osobowy relacji Częstochowa - Koluszki. Na miejscu zginął kierowca samochodu i jego 15-letnia córka. Pociąg nie wykoleił się i ze wstępnych informacji wynika, że nikt z obsługi pociągu ani pasażerów nie ucierpiał.




Temat: Problemy, rozwiązania Częstochowskiej Masy Krytycznej
Wczoraj ustaliliśmy że na masie będzie przeprowadzone referendum dotyczące tego czy masa ma być eskortowana przez policje czy nie. Powiem tylko że od tego głosowania zależy oblicze masy. Jeżeli ludzie będą chcieli policje no to niestety ale pozostaniemy przy rodzinnych wycieczkach. Jeżeli natomiast okaże się że ludzie nie chcą policji to znaczy że na notce będzie napisane że prędkość wynosi przykładowo 20 km, dystans 5km i osoby które nie czują się na siłach niech zastanowią się czy chcą brać udział. Dodatkowo że organizatorzy nie ponoszą odpowiedzialności w razie jakichś wypadków i tyle. Może zmniejszy się ilość osób ale będzie można robić masę nawet trwającą godzinę a odstających jest zawsze ok. 10-15 osób co w 100 -150 osobowym tłumie nie robi większej różnicy.

Notatka dodana przez MonteRochee:



Temat: Wypadek autokaru

ArO napisał/a:
Cypix napisał/a:
Tym wiekszy, gdy człowiek usłyszy gdzie i po co jechali..

Pojechali do Częstochowy by pomodlić się do Boga, a On im piekło urządził... Wiem, że to kontrowersyjne stwierdzenie, ale jakoś samo się ciśnie na usta.

Wiem, ale nie chciałem być kontrowersyjny, dlatego nie pisałem wszystkiego. Mnie ciśnie się na usta też inne pytanie. Gdzie ON wtedy był? Crying or Very sad


współczuje rodzinom. wypadek okrótny, makabryczny.
ale Boga raczej w to nie mieszajmy. moim zdaniem winę za to ponosi policja i państwo, które nie robią nic aby ukrócić proceder jeżdżenia po drogach a la "niedzielni kierowcy". zresztą tak samo jest ze stadionami. ciągle tylko ahy i ohy jakie to łobuzy, że to okrótni ludzie ale żeby to rozwiązać to już nikt się nie znajdzie chętny - a jest to możliwe, przykład Anglia. podobnie jest z wypadkami drogowymi. nie wiem kto jest bardziej winny - łapówkarska policja, łapówkarscy i cwaniaccy ludzie, obojętne sądy i prokuratury czy (a to też możliwe) lobby koncernów samochodowych...



Temat: artykuł z Trybuny Śląskiej
Witam !
przez przypadak dostałem w łapki artykuł cytuje słowo w słowo.

"Częstochowa:dlaczego wszedł na elektrowóz
Śmiertelne porażenie.

Policjanci i kolejarze badają w jakich okolicznościach i z jakiego powodu 27
letni katowiczanin wszedł w niedzielę podczas jazdy pociągu na dach
elektrowozu. Jak informowaliśmy wczoraj, mężczyzna zginoł porażony prądem.
sekcja zwłok wykaże czy był trzeźwy. do tragedi doszło na trasie między
Zawierciem a Częstochową. Arkadiusz K. prawdopodobnie jechał sam pociągiem
pośpiesznym relacji katowice Gdynia. Po raz ostatni pasażerowie widzieli go
żywego w Zawierciu. Przechodził na przód pociągu przez kilka wagonów. Tuż po
wjeździe do Częstochowy pasażerowie zaalarmowali, że w pierwszym wagonie
czuć swąd i jest sporo dymu. Zatrzymano skład. Okazało się że na dachu
elektrowozu leży zwęglone ciało człowieka..."

Pamiętam jeszcze jak koledzy ze średniej jadąc na odcinku Szopienice -
Katowice otwierali dżwi jednostki i chwytają się rączki prawą ręką i stając
prawą nogą na stopniu wychylali się tak że robili obrót o 180 stopni stają
twarzą przy ścianie bocznej powiewając jak chrągiewka - oczywiście w biegu -
nawet potym jak wracają do środka jeden ciachnoł długimi włosami o słup
dalej robili pokaz kondycji i samopoczucia psychicznego. Ten wypadek chyba
zdażył sie przez jakiś głup zakład.
Pozdro
Mako-TM





Temat: Tragiczny wypadek na Śląsku
Trzej młodzi mężczyźni zginęli, a dwaj odnieśli obrażenia w wypadku, do którego doszło w niedzielę nieopodal Częstochowy. Samochód, którym jechali młodzi ludzie, wypadł z drogi i uderzył w drzewo.

- Wypadek w pobliżu wsi Kalej miał miejsce ok. godz. 4 nad ranem. Pięciu mężczyzn - w wieku od 20 do 22 lat - jechało daewoo lanosem od strony Częstochowy w kierunku miejscowości Panki, gdzie wszyscy mieszkali - powiedziała w niedzielę Elwira Matyja z policji w Kłobucku.

Na miejscu zginęli pasażerowie siedzący na tylnym siedzeniu lanosa. Podróżujący z przodu - obaj w wieku 21 lat - przeżyli, zostali przewiezieni do częstochowskiego szpitala. Stan pasażera wstępnie został określony jako poważny, kierowca ma prawdopodobnie złamany obojczyk.
www.interia.pl



Temat: Spóźnione pozdrowienia weekendowe - korek przed Częstochową i Śląsk





| Co się stało wtedy w piatek przed Częstochową? ja gdy przez
godzinę
| ujechałem  2km, wycofałem sięi pojechalem bokiem. O której w końcu
ten korek
| zniknął?

Wypadek, trzy ciezarowki sie zderzyly i zamkneli jeden pas ruchu...
Stalem tam jakies 1,5 godziny. Cos okolo 19.


To jest pieprzona polska policja!!
Przecież równolegle do Gierkówki, między Częstochową a Radomskiem jest
całkiem niezła druga droga - wystarczyło tylko stanąć wcześniej radiowozem i
skierować tam ruch - przynajmniej ten osobowy (dojazd, choć przez wioski,
jest dość prosty).
...tylko cholera potrafią wyszukiwać miejsca do stania z radarem...





Temat: [cyt][Śląskie] Wypadek w Brzozie koło Lublińca
http://miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,2893691.html

*Wypadek na torach w Brzozie*

  mam 30-08-2005 , ostatnia aktualizacja 30-08-2005 23:07

Na niestrzeżonym przejeździe kolejowym mercedes sprinter wjechał pod
pociąg towarowy.

Do wypadku doszło we wtorek około godz. 8 w miejscowości Brzoza w
powiecie lublinieckim. Przejazd - niestrzeżony, ale z sygnalizacją
świetlną - znajduje się w lesie na wytyczonym niedawno objeździe trasy
opolskiej, na odcinku Blachownia - Herby. Według policji kierowca
mercedesa sprintera (38-letni mieszkaniec Środy Wielkopolskiej)
przyhamował przed torami, po czym ruszył prosto pod nadjeżdżający pociąg
towarowy relacji Skarżysko Kamienna - Wrocław. Pociąg jechał z niewielką
prędkością, ale nim się zatrzymał, wlókł auto po torach ok. 70 metrów.
Kierowca został ranny, ale jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. On
i maszynista byli trzeźwi.

Przyczyny wypadku badają policjanci z Lublińca.





Temat: Awarie i wypadki kolejowe w Polsce



Katastrofa kolejowa w Dąbrowie Górniczej

IAR, pi 07-08-2006, ostatnia aktualizacja 07-08-2006 21:48

W Dabrowie Górniczej wykoleił się pociąg relacji Gliwice-Częstochowa, przewożący około 120 pasażerów. Według informacji policji nikt poważnie nie ucierpiał

Wypadek wydarzył się około godz. 18.00. Obecnie niedrożny jest jeden tor, pociągi kierowane są na przemian drugim torem. Jak poinformowało centrum zarządzania kryzysowego wojewody śląskiego, na miejscu pracują służby kolei, a policja bada okoliczności wypadku.

Podejrzewa się że do wykolejenia się składu doprowadzili młodzi ludzie, którzy z wiaduktu zrzucali na pociąg metalowe elementy.




Temat: Komentarz z allegro
Sorry za szczerość ale mi to trochę pachnie mentalnością Kalego . Sprzedawać to ok, ale kupować to już muszę pomacać itd.

Po prostu kupować trzeba z głową i już :D

Nic się nie stało. Ja po prostu wybredny jestem. A równocześnie za leniwy żeby bawić się w osyłanie itd. Wolę obejrzeć ew. postrzelać a dopiero później kupić. Poza tym miałem już przejścia. Kupiłem cześć do kompa. Okazała się uszkodzona. Pan który sprzedawał zaklinał się że jak wysyłał to była ok, i że to wina poczty. Poczta powiedziała że przesyłka nie była ubezpieczona. I takie tam. Kolega kupił wzmaczniacz do auta a dostał parę litrów wody mineralnej. Kolejny raz kupujący utrzymywał że wysłał jak należało i na pewno na poczcie zajeb.. Sprawa nawet na policji była. Poczta przyjęła reklamację policja niby coś porobiła i nic. Ja na szczeście straciłem 50pln. On stracił 500. Nawet jak kupowałem mojego umarlaka to pofatygowałem się do Częstochowy. Chociaż paliwo wyszło trochę więcej niż przesyłka ubezpieczona kurierem.

Poza tym jak idę do sklepu i towar jest to go kupuję i mam.
Raz zamawiałem kilka paczek śrutu z militaria. Zrobiłem to dwa tygodnie zanim pojechałemna urlop. Tak na wszelki wypadek żeby był. Okazało się zę paczka nie poszła. Pan ze sklepu zadzwonił do mnie że jakieś tam nie mają. Powiedziałem że mają wysłać bez tego co go nie ma. Paczki nie ma do dziś. I przez dwa tygodnie strzelałem kolterem za 10 pln.



Temat: Łódzkie: 2 zabitych katastrofie kolejowej

Dwie osoby zginęły w wyniku zderzenia samochodu osobowego z pociągiem, do
którego doszło w poniedziałek po południu na niestrzeżonym przejeździe
kolejowym w miejscowości Kosów w Łódzkiem.

Wypadek spowodował ponad dwugodzinną przerwę w ruchu pociągów na trasie
Piotrków Trybunalski - Koluszki - powiedział dyżurny komendy wojewódzkiej
policji w Łodzi. Z jego relacji wynika, że pociąg po zderzeniu ciągnął samochód
przez 400 metrów.

Według policji, około godz. 15.25 kierujący samochodem osobowym marki hyundai
atos 45-letni mężczyzna wjechał na niestrzeżony przejazd kolejowy wprost pod
nadjeżdżający pociąg osobowy relacji Częstochowa - Koluszki. Na miejscu zginął
kierowca samochodu i jego 15-letnia córka. Pociąg nie wykoleił się i ze
wstępnych informacji wynika, że nikt z obsługi pociągu ani pasażerów nie
ucierpiał.





Temat: Wlókł potrąconego za autem
736 metrów wlókł za swoim samochodem rannego pieszego pijany kierowca. Do tego tragicznego wypadku doszło w sobotę w nocy w Bytomiu. Ranny cudem tylko przeżył ten wypadek.

Jak relacjonuje "Dziennik Zachodni", przed godz. 23. na ul. Konstytucji w Bytomiu, tuż przed kopalnianą bramą, 27-letni Paweł J. kierujący fordem fiestą potrącił pieszego. Nie zatrzymał się. Wlókł rannego aż do głównego skrzyżowania w Bytomiu Karbiu i zatrzymał się kilkadziesiąt metrów po jego przejechaniu, na ul. Miechowickiej, przy przystankach autobusowych.

Policja i straż pożarna, które przyjechały na miejsce, zmierzyły na jakiej odległości na jezdni zostały ślady krwi. Ranny był wleczony pod samochodem przez 736 metrów!

- To horror. Jak długo pracuję w drogówce, o takim wypadku nie słyszałem - mówi Stanisław Surowiec, rzecznik bytomskiej policji, w drogówce jest już 30 lat. - Byliśmy przekonani, że jedziemy po zwłoki. Mężczyzna miał mnóstwo szczęścia, że przeżył. Jest w ciężkim, ale stabilnym stanie. Ma złamaną miednicę, poparzenia od rury wydechowej i poważne obtarcia - dodaje Surowiec.

Okazało się, że obaj: i kierowca, i pieszy byli bardzo pijani. Kierowca wylądował na izbie wytrzeźwień z wynikiem 2 promili alkoholu w wydychanym powietrzu, a pieszy w szpitalu z 3,1 promila. Wyszło na jaw też i to, że częstochowski sąd rejonowy wydał list gończy za Pawłem J. Dlatego od razu z izby trafi do aresztu.

Źródło: http://fakty.interia.pl/lok/slas/news?inf=669847



Temat: kibole i ich ustawki ..
Ale jaja

Znalazłem własnie walke Raków Częstochowa - Górnik Wałbrzych,
która miała miejsce jakieś 2 lata temu na łąkach koło mojego bloku w Częstochowie.



Ten blok pośrodku to własnie mój





Niestety ci kibole nie wybrali zbyt szczęśliwego miejsca. Szybko przyjechała policja i cała zgraja zaczęła spie****ać w kierunku osiedla.
Ja z kumplami stałem pod klatką i tylko zrobił sie szum jak z dziewięciu chłopa przebiegło przed nami. Kilku wpadło do klatki po czym szybko z niej wyszli i pobiegli dalej .Ze trzech sobie usiadło na jednej z ławeczek i jakby nigdy nic.
Oczywiście zaraz dojechały służby prewencyjne i pierwsze co to do nas. Pytali sie gdzie mieszkamy, no to mówimy że tu w bloku. Widocznie nie uwierzyli bo jednego kumpla wzieli na komisariat, tak na wszeli wypadek. Międzyczasie ci z ławeczki zgrabnie się ulotnili.



Temat: "Doszedł do ściany i przeskoczył ją" Dziękuje Pani
Oczywiście, że Tomek będzie tutaj wpadał. Rozstajemy się jako przyjaciele.
Skromnie napisał o wózeczku do wożenia prenumerat. Właśnie wysłaliśmy nowe prenumeraty i przesyłki. Pocztylion, który przyjechał po nie furgonetką i z pomocnikiem, takie dwa tęgie chłopy, wyraził swój stan emocjonalny tylko jednym słowem, o ku...
To jest 11 worków takich jak na kartofle do piwnicy.
A oni to we dwoje tym wózeczkiem.
Optymalnik, to w miniaturze polski odpowiednik amerykańskiego snu o karierze. Jak śpiewali bracia Golcowie ...ale będzie San Francisco...
I to marzenie się ziściło. W zasadzie tylko dlatego, że po drodze Tomek napotykał zasieki i mury nieustannie budowane przez ludzi o osobowości policjantów. Oczywiście we współczesnym społeczeństwie policjanci są nam wszystkim niezbędni i jesteśmy im wdzięczni za ich trud i ciężką pracę. Wobraźmy sobie dyżur w deszczową noc, kiedy co chwila jakieś samochody wpadają na siebie i 2, słownie dwóch, funkcjonariuszy jeździ do wszystkich wypadków w mieście wielkości Częstochowy. Od ósmej wieczór do ósmej rano.
Wszakże tam, gdzie trzeba natchnąć innych wizją pozytywnego rozwoju i wyzwolić drzemiące w każdym z nas siły, potrzeba zupełnie odmiennych osób. Tego brakło. Paradoksalnie i Tomek i ja wiele zawdzięczamy tym budujacym mury. Bez nich nie chciałoby się nam cokolwiek rozwijać. Panowie i Panie od murów i zasieków, dziękuję Wam w imieniu swoim i myślę również Tomka.
Wystarczy tych wspomnień.

Będziemy rozwijać wszystko, co służy zdrowiu. Mając takich czytelników z optymizmem patrzymy w przyszłość. Przychodźcie do nas ze swoimi problemami.
Witold Jarmołowicz



Temat: Oszczerstwa 'urbanistów'
Policyjne wiewiórki potwierdzają, że sprawa śmierdzi, i
to bardzo. Ksiądz Tadeusz Niziołek jest wrabiany w
sprawę, ponieważ Anię jako pierwszy potrącił ktoś
znacznie ważniejszy w hierarchii kościelnej. Ktoś, kto j
echał Polonezem Caro zielonym o odcieniu morskim.

Najistotniejsze: zielonym Polonezem Caro o odcieniu
morskim jeździł bez kierowcy biskup Edward Białogłowski.

Kilka dni wcześniej ks. biskup był tym samochodem na
pewnej imprezie raczej towarzyskiej. Też bez kierowcy.
Wiemy również, że ks. biskup bierzmował dzieci w
Jaworniku 7 maja, w dniu nawiedzenia Matki Boskie
j Częstochowskiej. Odwiedził też ks. Stanisława
Stęchłego, proboszcza z Niebylca. Proboszcz organizował
imieniny [ chlup, chlup ]

Nas dziwi: dlaczego księdzu nie zadano prostego pytania.
 Kto jechał przed nim drogą krajową nr 9 w Połomi 7 maja
 ok. godz. 20. Musiał widzieć wypadek, skoro ludzie słyszeli
najpierw trzask charakterystyczny dla uderzanego przez
auto ciała, a po krótkiej chwili dwa głuche odgłosy - jak
gdyby ciała najeżdżanego.

Policja wie dużo o tej sprawie, ale nieoficjalnie. Oficjalnie szuka ducha i
jak znamy życie, nigdy go nie znajdzie. To kolejna poszlaka, że trzeba
badać,
czy zabójcą jest być może biskup.

http://www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&id=369





Temat: Tragedia, uczniowie spłoneli w autokarze
Tragiczny wypadek pod Białymstokiem. Aż 13, głównie młodych, osób zginęło w czołowym zderzeniu autobusu z lawetą. Do wypadku doszło na trasie do Warszawy. Autokarem podróżowało 52 uczniów jednego z białostockich liceów. Jechali na pielgrzymkę do Częstochowy.

Ich autobus zderzył się czołowo z lawetą, która wiozła samochody i ciągnik siodłowy. W karambolu uczestniczył też bus. Po zderzeniu autokar stanął w ogniu. Mimo akcji strażaków, spłonął doszczętnie. Większość ofiar wypadku zginęła w pożarze, ale wszystko wskazuje na to, że wśród zabitych są także kierowcy innych aut uczestniczących w karambolu. Ponad 40 rannych przewieziono do pięciu szpitali.
- To szokujący widok. Wewnątrz pojazdów były zwęglone ciała ofiar, zabici leżą na drodze - mówił świadek zdarzenia.
Policja ustala, z winy którego z kierowców doszło do czołowego zderzenia autobusu z lawetą. Jedno jest pewne: oba samochody jechały bardzo szybko.




Temat: Uwaga - kaskada policyjna
Popatrzmy jak Magdalena W. zapodaje na pl.regionalne.warszawa:


| Na moście Siekierkowskim w obydwu kierunkach stoją po 2 patrole w odstępie
| 500 m
| i łapią na radary :)
I bardzo dobrze, niech lapia :)


Wcale nie dobrze. Sa 3 pasy, pusto, 70 khm.
W takich wypadkach w innych miastach (Poznań,
Częstochowa) jest 90.

Zresztą u nas policja (drogówka) to całą
siłę w zachowaniu porządku koncentruje
na suszeniu.
No czasem za czerwone światło zatrzymają...
Nie ma tak jak w innych krajów mandatów,
za uporczywą jazde lewym pasem, za tamowanie
ruchu, za brak kierunkowaskazów, za setki
innych wykroczeń.


Swoja droga to pewnie po wczorajszych atrakcjach na tym moscie, kiedy to
pijany kretyn jechal 150 km/h na motorze (kolo poludnia). Informacja


na motocyklu
;-)





Temat: [Chełm-Włodawa]Wjechał pod pociąg
źródło:http://www.dziennikwschodni.pl/

Poślizgnął się na przejeździe
Przeżył zderzenie z lokomotywą. Teraz pojedzie do Częstochowy podziękować za
ocalenie

Tadeusz Wilkos z Karolinówki koło Chełma jest jedną z ofiar wczorajszych
śnieżyc. Ale w jego przypadku można mówić o prawdziwym szczęściu w
nieszczęściu. Mężczyzna cudem przeżył zderzenie z pociągiem.

Z wypadku wyszedł jedynie z rozciętą głową.
Wypadek wydarzył się tuż po godz. 9. Wilkos widział nadjeżdżający pociąg, ale
nie zdołał wyhamować na zaśnieżonej drodze. - Tuż przede mną przez przejazd
przejechał pług - opowiada Wilkos, zawodowy kierowca z 30-letnim stażem.
- Zebrał śnieg i odsłonił zlodowaciałą skorupę. Dlatego wpadłem w poślizg.
Samochód sunął wprost pod lokomotywę. W ostatniej chwili odbiłem się od grudy
lodu. Samochód obrócił się na torach przodem do kierunku jazdy pociągu.
To mnie uratowało.
- Lokomotywa wjechała w tył samochodu - mówi Dariusz Mazurek, zastępca
naczelnika Sekcji Eksploatacji PKP w Chełmie. - Maszynista prowadził skład z
prędkością 40 km na godzinę. Gdyby jechał szybciej, finał zderzenia z
samochodem na pewno byłby tragiczny.
Kiedy do kierowcy dobiegła obsługa pociągu, zobaczyli mężczyznę nerwowo
odpalającego papierosa. Wilkos o własnych siłach wsiadł do karetki. W Chełmie
lekarze założyli mu pięć szwów na rozciętą głowę. Wypisał się na własną
prośbę.
Zdaniem policjantów, Wilkos jechał za szybko. Kierowca i maszynista byli
trzeźwi.





Temat: Kronika Kryminalna

Tragiczny poranek        

Dziś ok. godziny 8:00 doszło na terenie Gliwic i Powiatu Gliwickiego do dwóch poważnych wypadków drogowych.
Pierwszy, tragiczniejszy w skutkach miał miejsce w pobliżu miejscowości Sieroty. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący mikrobusem m-ki Mercedes nie dostosował prędkości do panujących na drodze warunków atmosferycznych. Samochód, którym oprócz kierowcy podróżowało czterech pasażerów, wpadł w poślizg, przekoziołkował przygniatając 29 letniego pasażera po czym stanął w płomieniach.
Młody mieszkaniec Częstochowy poniósł śmierć na miejscu. Pozostali trzej pasażerowie odnieśli poważne obrażenia, zostali przewiezieni do szpitali. Kierowca nie odniósł obrażeń.
W tym samym czasie przypomniał o sobie tzw "Czarny Punkt" na drodze DK88 w pobliżu zjazdu do Zabrza-Maciejowa. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący Oplem Corsą, jadąc od strony Bytomia wskutek nadmiernej prędkości nie opanował samochodu, wpadł w poślizg, przejechał na przeciwległy pas jezdni, doprowadzając do zderzenia z nadjeżdżającym samochodem m-ki VW Golf. W wyniku zderzenia kierowcy obu pojazdów odnieśli poważne obrażenia, zostali przewiezieni do szpitali.
Niestety apele policji o zachowanie należytej ostrożności nie trafiają do wszystkich kierowców.




Temat: fotografia reklamowa a prawo


Jak wyglada sytuacja ( w praktyce) z uzyciem zdjec przypadkowych osob w
reklamie? Chodzi mi o zdjecia np. na ulicy (przechodnie, policja, plaża,
osoby w kawiarni etc. ...). Ktos czegos takiego uzywal, ew. dawal jakas
mini-umowe do podpisu ? Jezeli zfotografuje np 40 osob na przejsciu, to
ich
wszystkich nie polapie...
I drugi dosyc bliski temat - fotografia roznych obiektow - poczynajac od
samochodu, przez domy mieszkalne a konczac na np. czyims lesie.
Jak sie ma prawo do tego?

Wojtek Szul


------------------------
Cześć,
    przepraszam, że się wtrącam, ale sprawdź w wyrokach Sądu Najwyższego,
gdzieś dwa - trzy lata temu (jak mnie pamięć nie myli). Wyrok ten coś mówił
o publikacjach wizerunków osób niepublicznych w środkach masowego przekazu.
Ewentualnie popytaj się fotografów z prasy, oni powinni wiedzieć najlepiej,
kogo można fotografować i jak można użyć tych wizerunków. Wiem, że są jakieś
zastrzeżenia co do publikowania osób niepublicznych. Na wszelki wypadek nie
umieszczaj zdjęcia gdzie są przytulone pary - zawsze może posłużyć to jako
dowód w sprawie rozwodowej.
    Co do drugiego, to spróbuj złapać kogoś z Częstochowy, oni tam mieli
podobny problem z wizerunkiem Jasnej Góry. Jak znajdę ten artykuł to dam Ci
znać, ale z tego co pamiętam, to zakaz pokazywania na materiałach
reklamowych i promocyjnych wizerunku Jasnej Góry braciszkowie uzyskali
dopiero po zastrzeżeniu tego wizerunku (chyba w urzędzie patentowym)

Stanisław Cone





Temat: Rozpoczęcie sezonu 2009 JASNA GÓRA
Przestań po Co ci prawko :P jak pojedziesz w szerszym gronie do nie ma szans na kontrole policji jeśli nie będziesz rzucał się im w oczy;D
największa głupota jest jazda bez prawka, w grupie sie uniknie kontroli? hehehe..
tak, ale teraz spójrzcie na druga stronę medalu..DEBILÓW jest tak wiele, że nawet w paradach się zdarzają wypadki. Przykład chcecie?
Rok temu na Częstochowie na samym wjeździe już jeden kozak się rozpędził bo uznał ze wszyscy mu sie rozjadą na boki, no ale nikt się nie rozjechał, bo wiadomo jak na Cz-wie jest i pajac głupi zaparkował komuś w dumce.
Kolejny:
Zlot w Wapiennicy bodajże, chłopaczek zaczyna wyprzedzać, w eskortowana kolumnę wbija sie auto-chłopak traci nogę.
Nie mówię i nie życzę Ci tego,ale nigdy nie wiesz co się może stać. Bez prawka bym wsiadła tylko do kogos na dupke i mu dziękowała
W wiekszej grupi sie lepiej jezdzi i bezpieczniej, przynajmniej jezeli chodzi o brak kompletu dokumentow
No i tylko w tym przypadku, tylko i wyłącznie



Temat: co sądzicie o MPK, PKS oraz o busach

Ja jakoś ani razu nie widziałem , żeby ITD kontrolowało MPK i PKS

Ja też nigdy nie widziałem kontroli PKS i MPK przez ITD. A wiecie dlaczego? Jak może swój swojemu mandat wystawić, tzn państwowa instytucja innej panśtwowej firmie? Miałem kiedyś przypadek, że samochód Straży Pożarnej (to nie było akurat w lubelskim) spowodował wypadek z moim samochodem i kierowca strażak dostał mandat w wysokości....100 zł. Na zapytanie dlaczego tak mało usłyszałem, że nie może "swojemu" dać więcej. "Nieswój" dostałby pewnie z 500 zł
Ostatnio co prawda zdarzyła mi okazja zobaczyć kontrolę autobusów wyjeżdżających z maturzystami do Częstochowy. Ale kontrolowałe je POLICJA. Właściwie to żadna kontrola była, sprawdzili tarczki od tacho i trzeźwość kierowców. Z uwagi na to, że moja siostra także brała udział w tej pielgrzymce i akurat ja ją odwoziłem do autobusu mogłem przy okazji bliżej przyjrzeć się taborowi naszego PKSu. W drogę wyruszały 3 czy 4 Jelcze (bez zielonej Ewy) i 2 Autosany H9!! Żeby w sumie długą trasę taka firma jak PKS już naprawde nie miała co postawić to naprawdę tragedia. W 21 wieku gdzie po drogach jeżdżą już nowoczesne autokary (także polskie) taka niby "rozwojowa" firma nie miała choć 3-4 konkretnych autokarów to jest serio coś nie tak. Pisze poważnie, niech nikt nie twierdzi, że się uwziąłem na PKS a bronie busy, ale ta firma i jej tabor to jedna wielka ruina. Gdzie wtedy była ITD? Dlaczego nikt nie kontroluje stanu technicznego takiego złomu, hamulców, układu kierowniczego? Nigdy nie uwierze, że w tych autobusach wszystko jest w porządku



Temat: Pijany kierowca uciekał przez Zawodzie
Witam Cię Maćku... Jedno co mogę powiedzieć to zatrzymania próbowali dokonać policjanci pionu Prewencji Policji w Częstochowie,zatrzymania samego dokonał patrol zmotoryzowany... Ale najgorzesze jest to że ten nieletni wyjdzie niedługo z aresztu i będzie skierowany na powtórne badania i egzamin Takim ludziom jeśli sięgają najpierw po kieliszek a później po kluczyki od samochodu powinno się zabrać prawo jazdy dożywotnio!

W tej chwili polskie prawo stanowi,że jeśli sąd zatrzyma mu prawo jazdy do roku czasu to nie ma powtórkowego egzaminu,jeśli zatrzyma na 12 misięcy i 1 dzień gość ma egzamin kolejny. Na chwile obecną Sąd może zatrzymać prawo jazdy na okres do 10 lat,jeśli spowoduje wypadek ze skutkiem śmiertelnym zatrzymuje dożywotnio,nawet jeśli to z nim ktoś się zderzy a on dopiero na poślizgu potrąci osobę na chodniku ze skutkiem śmiertelnym...

Tyle apeluje się o rozsądek na drogach a efekt pijaństwa przez osoby w młodym wieku jest coraz częstszy,po Izbach wytrzeźwień można zauważyć zmiany,niestety na gorsze...
Wiesz jak jest,kładą nacisk na nietrzeźwyxh kierujących,musimy zatrzymywać rowerzystów,że nie wspomne ile aut jest ostatnbio w kontroli trzeźwości...

Jedno jest pewne, w Częstochowie policja z roku na rok corac częściej zatrzymuje nietrzeźwych kierowców,żaden powód żebyśmy byli dumniz naszych wyników,a wstyd dla ludzi młodych,sami robią o sobie opinie która przez takie zachowanie odbija się na reszcie młodych... Potem się dziwić że policja zatrzymuje praktycznie samych młodych a oni wyjeżdżają na Policje że się ich czepia!! Niestety,należy pomyśleć dwa nawet trzy razy zanim coś się zrobi...

I mały apel,każdy chce dotrzeć do domu,niech nie będzie tak że to z Twojej winy ktoś nie dotrze do celu...

Pozdrawiam wszystkich,zwłaszcza młodych...



Temat: czy czujecie sie bezpiecznie w naszym miescie??
STATYSTYKA Z WAKACJI 2006r

Według statystyk policyjnych tegorocznych wakacji nie można uznać jako bezpieczne.

Ogółem doszło do :
- 157 wypadków drogowych w których 12 osób zginęło a 168 zostalo rannych.
- zgłoszono 762 kolizje drogowe .
W analogicznym czasie 2005r odnotowano:
- 148 wypadków, w ktorych 9 osob zginęło a 191 zostało rannych.

W minionych wakacjach zostało poszkodowanych w wypadkach 10 dzieci w wieku do 14 lat, w grupie tej 1 dziecko zginęło a 9 odniosło obrażenia ciała..

Jak co roku w okresie wakacyjnym w ramach działań " Bezpiecznie wypoczywaj " policjanci częstochowskiej drogówki skontrolowali 37 autobusów, z których 21 przewoziło dzieci na wypoczynek.
W trakcie kontroli autobusów ujawniono nieprawidłowości techniczne w 3 autobusach w zakresie - hamulców, oświetlenia, szyb pojazdu.

Ogółem od lipca do sierpnia 2006r policjanci ruchu drogowego zastosowali:

- 3167 mandatów karnych
- 138 wniosków do Sądu Grodzkiego
- 383 pouczenia
Ponadto zatrzymali : 983 dowody rejestracyjne, 156 praw jazdy, / z tego 38 za alkohol /.

Dodatkowo wspólnie z funkcjonariuszami SKO policjanci skontrolowali 26 przejazdów kolejowych . W czasie kontroli ujawniono 34 przypadki naruszeń przez kierujących pojazdami w czasie przejazdu przez przejazd kolejowy.
W ramach działalności profilaktyczno-propogandowej policjant ruchu drogowego przeprowadził 18 spotkań z tematyki ruchu drogowego. W spotkaniach uczestniczyło 318 funkcjonariuszy.

WYPADKI DROGOWE W I PÓŁROCZU 2006 ROKU:

Według danych statystyki zawartej w systemie „Sewik 99” w okresie I półrocza 2006r oku na obszarze działania KMP w Częstochowie odnotowano ogółem:

- 2982 kolizji drogowych,

- 330 wypadków drogowych w wyniku, których:

* 467osoby odniosły obrażenia ciała,

* 18 osób poniosło śmierć.

W porównaniu do analogicznego okresu 2005 roku zanotowano wzrost:

- wypadków drogowych o 18 tj. o 5,7 %,

- osób rannych o 83 tj. o 21,6 %,

- ofiar śmiertelnych o 4 tj. o 28,6%,

- kolizji o 292 tj. 10,8%

Najwiecej zdarzen drogowych odnotowano na trasie DK-1 a w obszarze samego mista 2494 zdarzenia.Do najbardziej niebezpiecznych zaliczyc należy ulicę :
- Wojska Polskiego - 14 wypadków, 1 zabity, 19 rannych, 138 kolizji.
- Al.NMP - 85 zdarzeń
- ul.Warszawska - 84 zdarzenia
- Armi Krajowej - 81 zdarzeń
- ul.Jagielońska- 68 zdarzeń
- Niepodległości- 50 zdarzeń.



Temat: 10 osób nie żyje...
Trzy osoby zginęły w wypadku pod Częstochową, dwie w Łowiczu po zderzeniu BMW z betonową barierą. A dzisiaj rano 4 osoby zginęły na trasie ze Słubic do Kostrzyna po zderzeniu stara z BMW.

Do pierwszej kolizji doszło wczoraj kwadrans po godz. 22 w miejscowości Pietrzaki na trasie Częstochowa-Opole.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że osobowy peugeot 405 czołowo zderzył się z TIR-em, który wiózł 20 ton papieru z Niemiec. Kierowca i pasażer samochodu osobowego zginęli na miejscu - poinformował dyżurny policji w Częstochowie.

Trzecią ofiarą wypadku jest rowerzysta. Na razie nie wiadomo czy to on zajechał drogę peugeotowi, został potrącony i doszło do zderzenia; czy zginął już po zderzeniu aut uderzony przez któreś z nich.

***

Dwoje młodych ludzi zginęły w nocy z piątku na sobotę w wypadku samochodu BMW w Łowiczu (Łódzkie) - poinformował w sobotę oficer dyżurny Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.

Do wypadku doszło tuż po północy na jednej z ulic Łowicza. Z nieznanych dotąd przyczyn na prostym odcinku drogi samochód BMW prowadzony przez 21-letniego mężczyznę zjechał na pobocze i uderzył w betonowe ogrodzenie posesji. Na miejscu zginął kierowca samochodu i 21-letnia pasażerka.

***

Cztery osoby zginęło w wypadku drogowym na trasie ze Słubic do Kostrzyna nad Odrą w Lubuskiem. W niedzielę rano koło Górzycy doszło tam do zderzenia ciężarowego stara i osobowego BMW.

W wypadku zginęli kierowca stara i cztery osoby podróżujące autem osobowym - poinformował rzecznik prasowy słubickiej policji Jarosław Chojnacki. „BMW dosłownie wbiło się pod auto ciężarowe. Oba pojazdy stanęły w płomieniach. W starze spalił się jego kierowca, na miejscu zginął również kierowca BMW i trzech pasażerów tego auta.; BMW było tak zniszczone, że służbom ratowniczym ustalenie liczby ofiar zajęło kilkadziesiąt minut. Ranny został pasażer stara” - powiedział Chojnacki.

Do wypadku doszło na zjeździe z tzw. Góry Pamięcińskiej, gdzie znajdują dwa ostre zakręty, na jednym doszło do tragicznego zderzenia; na razie nie wiadomo w jakich okolicznościach i z czyjej winy.

źródło

Same wypadki Dzisiaj jak jechaliśmy do Krakowa to na A4 też był wypadek. Tir z żukiem, nie wiem czyja była wina, ale żuk był porozbijany okropnie W dwóch wypadkach brały udział Bmw, a ja mam odrazu takie skojarzenie: Czarna Bemka, młody gostek i 200km na blacie... najczęściej doprowadzają do wypadków!! Myślą, że mają czarne Bmw i są mistrzami kierownicy Obniżone zawieszenie, jak największe koła, a jak najmniejsza kierownica, zderzaki do ziemi muza na fuuuuul i jazdaaaaaa!! Dla mnie to są mordercy



Temat: Wypadek
Trzynaście osób zginęło w wypadku z udziałem autokaru wiozącego młodzież licealną z Białegostoku do Częstochowy, do którego doszło niedaleko Jeżewa (podlaskie), na trasie z Białegostoku do Warszawy - taki jest bilans ofiar podawany przez straż pożarną. Liczba rannych w wypadku i ich stan nie jest jeszcze znany. Mowa jest o blisko dwudziestu rannych osobach.

Autokarem jechała grupa uczniów klas trzecich jednego z białostockich liceów. Podróżowali do Częstochowy. Według policji, w autobusie było ponad pięćdziesiąt osób. W karambolu brała udział, oprócz autokaru, także ciężarówka z lawetą, (która wiozła samochody i ciągnik) oraz bus.

Po zderzeniu autokar stanął w płomieniach, mimo działań strażaków, spłonął doszczętnie. Rzecznik prasowy podlaskiej straży pożarnej mówi, iż ofiary zdarzenia zginęły w pożarze, ale wszystko wskazuje na to, że wśród ofiar są także kierowcy innych aut uczestniczących w karambolu.

Trasa w tym miejscu jest zablokowana, wciąż trwa tam akcja ratunkowa. Policja zorganizowała objazdy przez Łomżę i Wysokie Mazowieckie. Ranni zostali przewiezieni do pięciu szpitali: czterech w Białymstoku i jednego w Zambrowie. (onet.pl, foto tvn24)

- Nie zwiększyła się liczba ofiar śmiertelnych, jest ich 13. W tym momencie nie znamy też dokładnie liczby rannych, ponieważ część młodzieży z autobusu z drobnymi obrażeniami została zabrana przez rodziców, część przebywa w szpitalach. Są nadal utrudnienia drogowe - zablokowana jest trasa od Jeżewa do miejsca wypadku - Sztab kryzysowy - Urząd Gminy Kobylin-Bożymy.

[*] .. tam jechał mój przyjaciel uczący się w B-stoku [*]



Temat: Słoninka i kiełbaska

Nieszczęśliwy wypadek z udziałem dziecka w Częstochowie. Do miejscowego szpitala z poważnymi ranami brzucha trafiła 4-letnia dziewczynka, raniona nożem przez pijaną matkę. Stan dziecka jest ciężki. Kobietę zatrzymała policja.

O sprawie poinformowała w poniedziałek rzeczniczka częstochowskiej policji, nadkom. Joanna Lazar. Jak powiedziała, badanie trzeźwości wykazało u 33-letniej matki prawie trzy promile alkoholu w wydychanym powietrzu.

- Dziecko przeszło poważną operację, obecnie w stanie śpiączki przebywa w szpitalu. Stan dziewczynki lekarze oceniają jako ciężki - poinformowała rzeczniczka.
czytaj dalej

O ranieniu swojej córki pijana Małgorzata W. sama poinformowała w niedzielę wieczorem telefonicznie Straż Miejską. Wezwane pogotowie natychmiast zabrało ciężko ranne dziecko do szpitala. U dziewczynki stwierdzono poważne obrażenia wewnętrzne brzucha.

Policjanci ustalili, że kobieta zadała córeczce cios nożem w brzuch. Dotychczas nie wyjaśniono, dlaczego tak się stało. Kobieta jest teraz w policyjnej izbie zatrzymań. Gdy wytrzeźwieje, może odpowiadać za usiłowanie zabójstwa. Grozi za to nawet 25 lat więzienia lub dożywocie.


I teraz co z takim fantem zrobić?

Najlepszym wyjściem oddanie dziecka do adopcji, bo przecież ta pijaczka nie jest w stanie sie dzieckiem zająć, a nawet jest dla córki niebezpieczeństwem.

Mam wrażenie, że taką rodzinę pozostawiono bez wsparcia, bez pomocy "państwa".

Wypłacane zasiłki, to nie wszystko.

Gdyby odpowiednie instytucje otoczyły tą rodzinę opieką, właściwie się niemi zajęły (łącznie z nawet przymusowym leczeniem matki), to może by do tego nie doszło.

Jeśli takie przypadki pozostawimy losowi, tak jak Ty tego chcesz, to jedynym momentem, w którym będzie można zareagować, choćby błyskawicznym odebraniem praw rodzicielskich i przekazaniem dziecka do szybkiej adopcji, będzie wtedy, gdy juz do takie wypadku dojdzie.

Dla wielu dzieci będzie już za późno.

Dobro dziecka ponad wszystko, Mefi, pamiętaj. Takie dziecko nie jest w stanie się bronić, nie potrafi zadbać o siebie, ktoś musi pomóc.
A jeśli tak, to kto?
Wolontariusze z KOrpusu POkoju, parafia?



Temat: Wypadek autokaru

Trzynaście osób zginęło w wypadku z udziałem autokaru wiozącego młodzież licealną z Białegostoku do Częstochowy, do którego doszło niedaleko Jeżewa (Podlaskie), na trasie z Białegostoku do Warszawy - taki jest bilans ofiar podawany przez straż pożarną.

Liczba rannych w wypadku i ich stan nie jest jeszcze znany, rozwożeni są karetkami do różnych szpitali. Mowa jest o blisko dwudziestu rannych osobach.

Autokarem jechała grupa uczniów klas trzecich jednego z białostockich liceów. Podróżowali do Częstochowy. Według policji, w autobusie było ponad pięćdziesiąt osób. W karambolu brała udział, oprócz autokaru, także ciężarówka z lawetą, (która wiozła samochody i ciągnik siodłowy) oraz bus.

Po zderzeniu autokar stanął w płomieniach, mimo działań strażaków, spłonął doszczętnie. Jak powiedział rzecznik prasowy podlaskiej straży pożarnej Marcin Janowski, ofiary zdarzenia zginęły w pożarze, ale wszystko wskazuje na to, że wśród ofiar są także kierowcy innych aut uczestniczących w karambolu.

Trasa w tym miejscu jest zablokowana, wciąż trwa tam akcja ratunkowa. Policja zorganizowała objazdy przez Łomżę i Wysokie Mazowieckie. Ranni zostali przewiezieni do pięciu szpitali: czterech w Białymstoku i jednego w Zambrowie.


Straszne to, co się wydarzyło. Właśnie oglądałem "Wiadomości" i mówili, że ludzie płoneli żywcem w tym autokarze bo nie mieli jak się wydostać. Mniej ranni wyskakiwali oknami. Tak mi szkoda tych młodych ludzi. Przecież to maturzyści. Wiadomo, że każdego szkoda, ale tak młodego człowieka szczególnie bo całe życie było przed nim. Nie zdąrzył się nim nacieszyć.

O razmiarze katastrofy mówią te obrazki.







Temat: Wątek o wypadkach kolejowych - najnowsze zdarzenia
Może niekoniecznie "wypadek kolejowy" ale zawsze jakiś tam incydent:

Policjanci wspólnie z kolejarzami przez trzy godziny szukali w nocy z 19 na 20 sierpnia młodego mężczyzny, który zniknął z pociągu na trasie Myszków - Częstochowa.
Z wtorku na środę kilkanaście minut po północy częstochowscy policjanci zostali zaalarmowani przez kolejarzy, że za stacją w Myszkowie wypadł z jadącego pociągu młody mężczyzna. Wspólnie z sześcioma kolegami jechał z Zawiercia do Gdyni, by spędzić tam wakacje. Przed wyjazdem wszyscy raczyli się alkoholem.

Według relacji współpasażerów mężczyzna wyleciał przez okno, gdy zbytnio się przez nie wychylił. Koledzy powiadomili o tym konduktora dopiero przed stacją w Częstochowie. Nie potrafili precyzyjnie wskazać, gdzie doszło do zdarzenia.

Policjanci z kolejarzami przez ponad trzy godziny przeczesywali szlak kolejowy między Myszkowem a Częstochową. Wreszcie w pobliżu stacji kolejowej w Żarkach Letnisko odnaleźli leżącego przy torach nieprzytomnego mężczyznę. 24-letni zawiercianin był w ciężkim stanie, został przewieziony do szpitala.

Prokuratura z Myszkowa wszczęła postępowanie w tej sprawie.

Źródło: Gazeta Wyborcza Częstochowa

Mistrzostwo świata Sześciu gości jedzie pociągiem, jeden wypada przez okno, ( doprawdy trzeba się starać żeby wylecieć przez okno w całości, nie będąc trafionym przez słupy trakcyjne ) a koledzy zauważają brak kompana po 20 minutach.
Albo trzeba typa nominować do nagrody Darwina albo sam się jednak nie wychylił. Chyba, że wycieczka miała siatkarski wynik, czyli po 3.2 na głowę, ale i tak mi się we łbie nie mieści jak można WYPAŚĆ przez okno pociągu.

PS.
Przepraszam, do nagrody Darwina zostałbyby zgłoszony wypadając przez okno bohuna w "Dokerze" sorry za czarny humor, ale niektórych zachowań istot ludzkich nie jestem w stanie ogarnąć.



Temat: Ważniejsze Akcje w Twojej Okolicy !!!!
godz. 19.33 pow. cieszyński, Chybie. Pożar cukrowni.

Po dojeździe pozostałych zastępów JRG podjęto decyzję o podaniu dwóch prądów jednego piany średniej z podestu technologicznego na tlący się pył wysłodków oraz jeden prąd wody rozproszony .Po dojeździe na miejsce Zastępcy Komendanta Powiatowego PSP podjęto decyzję wraz z kierownictwem zakładu o wywożeniu masy wysłodkowej na zewnątrz obiektu z jednoczesnym podawaniem prądów mgłowych celem zbicia powstałego pyłu podczas wywożenia. Jednocześnie podawano dwa prądy wody z zewnątrz na dach obiektu celem schładzania pokrycia dachu.W obiekcie zmagazynowane było około 1300 ton suchej masy wysłodkowej.Podczas wywożenia wysłoddków cały czas podawane były dwa prądy wody z drabiny celem schłodzenia dachu i dwa prądy wewnątrz na pojawiające sie zródło ognia podczas załadunku suchych wysłodków .Po obniżeniu się pryzmy suszu wewnątrz magazynu wycofano prądy z drabin.Do nadzorowania miejsca pogorzeliska pozostawiono OSP Mnich.Na miejsce zdarzenia przybyły służby współdziałające: Policja, PINB w Cieszynie, PIP. Przyczynę pożaru bada Policja.
W akcji brało udział 20 zastępów straży pożarnej w tym /7 OSP/,policja,pogotowie ratunkowe.Działania zakończono 11.11.br. o godz.23.05.

godz. 7.54 pow. kłobucki, Truskolasy, DW-494. Wypadek czterech samochodów osobowych i samochodu ciężarowego. 3 osoby poszkodowane. Straty 60 tys.zł. Działania straży polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, pomocy pracownikom pogotowia ratunkowego w wydobyciu poszkodowanych oraz uprzątnięciu pozostałości po wypadku. W działaniach uczestniczyli: PSP-3/ 9, OSP-6/ 31, Pogotowie Ratunkowe-3/ 10, Policja-2/ 4, inne służby-1/ 2

godz. 13.26 Częstochowa ul. Norwida. Zanieczyszczenie kolektora burzowego niewielką ilością niezidentyfikowanej substancji (rdzawo-brązowy osad na dnie). Działania zastępów polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia i ustawieniu dwóch zapór (z bali słomy i sorpcyjnej) przy ujściu do rzeki Warta. W działaniach uczestniczyli: PSP-2/ 9, WIOŚ-1/ 2, inne służby-2/ 2

godz. 15.55 pow. bielski, Łazy. Pożar budynków gospodarczych. Spaleniu uległa stodoła i obora. W trakcie działań ewakuowano 45 świń oraz drób. Straty 60 tys.zł. W działaniach uczestniczyli: PSP-4/ 11, OSP-9/ 48, Pogotowie Ratunkowe-1/ 3, Policja-1/ 2

godz. 19.45 pow. żywiecki, Juszczyna. Pożar domku letniskowego. Spaleniu uległ cały obiekt. Straty 130 tys.zł. W działaniach uczestniczyli: PSP-1/ 6, OSP-5/ 16, Policja-1/ 2

text KWPSP KATOWICE



Temat: Ciekawostki
Ciekawostki
PAP, mat /2004-11-30 00:37:00

Policyjny konkurs - kierowcy tropią drogowe absurdy

Mieszkańcy regionu częstochowskiego wyszukują miejsca złego oznakowania dróg i absurdalne przepisy w ramach konkursu internetowego, mającego poprawić bezpieczeństwo ruchu drogowego - poinformowała nadkomisarz Joanna Lazar.
Do 15 grudnia za pośrednictwem internetu (e-mail: kontakt@czestochowa.kmp.gov.pl) mieszkańcy regionu częstochowskiego, który przoduje w liczbie wypadków w województwie śląskim, zgłaszają skrzyżowania, ulice i drogi, których złe oznakowanie może być przyczyną wypadków i kolizji

"Nie zawsze przyczyną tragedii na drogach jest nieostrożność kierowców czy pieszych. Bywa, że są nią niejasne przepisy czy absurdalne oznakowanie. Dlatego poprosiliśmy kierowców o pomoc - powiedziała Lazar.

"Konkurs cieszy się wielkim zainteresowaniem; już mamy kilkadziesiąt zgłoszeń, w których częstochowianie nie zostawiają suchej nitki na drogowcach" - zaznaczyła.

Konkurs rozstrzygnięty zostanie 20 grudnia. Ci, którzy wskażą największe, zdaniem jury, bzdury drogowe, otrzymają nagrody ufundowane przez Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Częstochowie. "Wszystkie uwagi przekażemy instytucjom odpowiedzialnym za oznakowanie dróg, a laureatów zaprosimy do Komendy Miejskiej Policji na uroczyste wręczenie nagród - powiedziała Lazar.

W rejonie działania Komendy Miejskiej Policji w okresie 10 miesięcy tego roku odnotowano 655 wypadków, w których rannych zostało 829 osób, a 54 osoby zginęły.

na koniec dodaje filmik z piła motorowa na bazie silnika V8. http://www.killsometime.com/Video/video ... 8-Chainsaw



Temat: Ważniejsze Akcje w Twojej Okolicy !!!!
godz.11:40.Oczków ul. Krakowska, powiat żywiecki . Wypadek samochodu ciężarowego DAF przewożącego substancje chemiczne.
W wyniku zablokowania hamulców samochód wpadł do rowu i wywrócił się.Na miejsce zadysponowano pluton ratownictwa chemicznego z Bielska Białej i Katowic Piotrowic. Działania ratowników polegały na wydzieleniu stref
zagrożenia, wyciągnięciu uszkodzonych pojemników,zabezpieczeniu rozszczelnionego zbiornika z kwasem siarkowym, przepompowaniu substancji chemicznych.Następnie postawiono samochód na koła.
W akcji ratowniczej uczestniczyli: Straż Pożarna 17/58, Pogotowie Ratunkowe 1/4, Policja 9/33, PIOŚ 1/2.
Działania zakończono o godz.21.20.
godz.13:22 . Gliwice, ul. Czwartaków 18 – Pomieszczenie sali tanecznej w 1 piętrowym pawilonie handlowo-usługowym.

Wwyniku zawalenia się części konstrukcji nieczynnego szybu windy podczas prowadzonych prac rozbiórkowych, poszkodowana została 1 osoba. Działania jednostek PSP polegały na uwolnieniu osoby poszkodowanej i zabezpieczeniu miejsca zdarzenia. Strat nie oszacowano. W działaniach uczestniczyli: Straż Pożarna 3/11, Pogotowie Ratunkowe 1/4, Policja 2/6, Straż Miejska 1/2, Inne Służby 0/4.

godz.18:45 .Skoczów, S-1, powiat cieszyński – Wypadek samochodu osobowego (Fiat Uno i Honda Accord).

W wyniku zajechania drogi przez Fiat Uno nastąpiło zderzenie pojazdów, 1 osoba została poszkodowana. Działania jednostek PSP polegały na uwolnieniu poszkodowanego, udzieleniu pierwszej pomocy medycznej i zabezpieczeniu miejsca zdarzenia. Straty wyniosły ok. 20 tys. zł. W działaniach uczestniczyli: Straż Pożarna 2/5, Pogotowie Ratunkowe 2/6, Policja 2/4.

godz.19:32 .Częstochowa, ul. Limanowskiego 47 – Pożar piwnicy w budynku mieszkalnym 2 piętrowym.

W wyniku zaprószenia ognia przez osoby nieustalone spaleniu uległy drewniane elementy zabudowy i śmieci, 1 osoba została poszkodowana. Działania jednostek PSP polegały na ewakuacji 10 lokatorów budynku, ugaszeniu pożaru i zabezpieczeniu miejsca zdarzenia. Straty wyniosły ok. 0,5 tys. zł. W działaniach uczestniczyli: Straż Pożarna 5/14, Pogotowie Ratunkowe 1/3, Pogotowie Energetyczne 1/2, Pogotowie Gazowe 1/2, Policja 1/2, Inne Służby 0/1.

CAŁY TEXT POCHODZI Z STR KOMENDY WOJEWÓDZKIEJ W KATOWICACH I JEST TU ZAMIESZCZONY W CELACH INFORMACYJNYCH.



Temat: Pomóżcie mi!

Są tam ludzie po bardzo ciężkich wypadkach samochodowych, udarach mozgu, operowanych tętniakach. Ale powiem Wam, że ludzie po takich przejściach inaczej patrzą na świat. Cieszą się z każdego danego im dnia życia.

Monia......kilka lat temu miałem wypadek, nie miałem go prawa przeżyć...a wyszedłem z niego z drobnymi tylko urazami(wstrząs mózgu, złamane żebra i obojczyk), po których dawno nie ma śladu(chociaż niektórzy mówią że główka juz tak nie pracuje jak dawniej )

Lekarze i policjanci nie dowierzali że takie cuda się zdarzają i poradzili abym poszedł na kolanach do Częstochowy.....a ja ze śmiechem powtarzałem, że głupi zawsze ma szczęście.

Do dziś nie umiem sobie wytłumaczyć,że mimo utraty przytomności słyszałem co mówili ludzie na miejscu wypadku.... do dziś mam czarną dziurę w pamięci,od chwili pojawienia się samochodu przede mną(skąd on tam się wziął) do przebudzenia w szpitalu...... a jednak te słowa(trup,dawca,wariat) cały czas pamiętam.

Dopiero gdy zobaczyłem co zostało z motocykla....gdy zobaczyłem miejsce wypadku i szkice policjantów ,zdałem sobie sprawę jakim jestem szczęściarzem i jaka cienka linia dzieli nas od śmierci(nawet od użądlenia osy można umrzeć jak się okazuje....cholera).

Nie stałem się przez ten wypadek lepszym człowiekiem, nie stałem się bardziej religijny, ale na pewno nabrałem dystansu do pewnych spraw. Nie przejmuję się pierdołami, cieszę się byle czym, staram się brać z życia jak najwięcej przyjemności i radości.

Życie mam tylko jedno......a dużą jego część przepiłem.....czas odrabiać zaległości .

Monia mam nadzieję że nabrałaś sił,odżyłaś i poradzisz sobie z nieciekawą sytuacją jaką masz w domu.

Sławek.



Temat: Oszczerstwa 'urbanistów'
Ze strony: http://e.kai.pl

Rzeszów: samochód Kurii nie potrącił dziewczynki

Rzeszów, 09.06.2002

Prokuratura Rejonowa w Rzeszowie zaprzecza sugestiom tygodnika "Nie" wedle
których samochód rzeszowskiej kurii uczestniczył w wypadku, w którym zginęła
11-letnia dziewczynka.

Tygodnik "Nie" sugerował, że sprawcą wypadku w Połomii na początku maja był
rzeszowski biskup pomocniczy Edward Białogłowski. Kanclerz Kurii ks. Józef
Stanowski oświadczył, że są to oszczerstwa. Prokuratura wszczęła jednak na
ich podstawie postępowanie wyjaśniające i zajęła samochód biskupa.

Oględziny auta dokonane przez laboratorium kryminalistyczne Komendy
Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie wykazały jednak, że nie znaleziono na nim
żadnych śladów świadczących, iż samochód mógł mieć związek z wypadkiem -
poinformował dziennikarzy Szef Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie Mariusz
Kowal. W elementach nadwozia nie zauważono również śladów świeżych napraw.
Wynika z tego, że nie ma żadnych dowodów, iż samochód ten uczestniczył w
wypadku. Przesłuchano również osoby, które w tym dniu podawały posiłek
księżom i zaprzeczyły one jakoby podczas kolacji pito alkohol.

O wypadku, który zdarzył się 7 maja w Połomii na Podkarpaciu, pisaliśmy już
w naszym serwisie kilkakrotnie. Nieznany do dzisiaj sprawca śmiertelnie
potrącił wtedy 11-letnią Anię B. Feralnego dnia dziewczynka szła do kościoła
na nabożeństwo przed peregrynacją kopii obrazu Matki Bożej Częstochowskiej,
która nawiedza poszczególne parafie diecezji rzeszowskiej. Wtedy też w
pobliskim Jaworniku, podczas uroczystości związanych z nawiedzeniem obrazu
Matki Bożej bp Białogłowski udzielił miejscowej młodzieży sakramentu
bierzmowania. Wracając do Rzeszowa z uroczystości przejeżdżał przez Połomię,
gdzie zdarzył się wypadek, w którym zginęła 11-letnia Ania.

Dzień po wypadku na policję zgłosił się ks. Tadeusz N. proboszcz parafii w
Nowej Wsi Czudeckiej, informując, że przejechał dziecko. Według jego zeznań,
dziecko jednak już nie żyło i zostało potrącone wcześniej przez innego
kierowcę. - Wersję kapłana potwierdzają wyniki sekcji zwłok - powiedział
wtedy KAI komendant powiatowy policji w Strzyżowie Witold Bator. Ksiądz
podpisał oświadczenie, że jadąc przez Połomię swoim Seatem Ibizą był
trzeźwy.

Nadal nie wiadomo kto potrącił dziewczynkę w Połomii. Prokuratura Rejonowa w
Rzeszowie prosi więc o kontakt wszystkie osoby, które mają jakiekolwiek
informacje w sprawie wypadku drogowego. Prokuratura gwarantuje anonimowość.
Kontakt pod numerem telefonu: (0-prefix-17) 85-36-839.

KAI (kdr //ad)





Temat: (pr) Wypadek na przejeździe kolejowym


GW -dzis:


Wypadek na torach

Fot. Tomasz Waszczuk / AG
(czolo EU07 nad resztkami furgonetki)

 Krzysztof Olszewski, Maciej Nowakowski 19-12-2002, ostatnia aktualizacja 19-12-
2002 20:21

Setki ludzi koczujących na mrozie, opóźnione pociągi - to skutki zderzenia
lokomotywy z busem na trasie Olsztyn - Warszawa k. Gągławek

Do wypadku doszło w czwartek po godz. 14 na niestrzeżonym przejeździe
kolejowym. Według policji dostawczy fiat ducato, którym kierował 29-letni
Bogdan T., wjechał wprost pod pociąg relacji Olsztyn - Warszawa. Auto w wyniku
zderzenia zostało kompletnie zmiażdżone. Pociąg zatrzymał się dopiero 200
metrów za przejazdem. Kierowca fiata miał ogromne szczęście. Elektrowóz uderzył
bowiem w tył pojazdu i Bogdan T. z niegroźnymi potłuczeniami został
przewieziony do szpitala.

- Nie miałem szans, żeby zatrzymać skład - opowiada Bogusław Ś., maszynista. -
To i tak cud, że ten człowiek żyje.

Pasażerowie pociągu rozkradli leżący przy torach towar, który wypadł z
furgonetki. Przynosili do przedziałów papierosy, napoje, batony, a nawet środki
przeciwbólowe. - Rzucili się jak sępy - opowiada Anna Brolewicz, studentka
biologii UWM, która jechała pociągiem. - Trzy osoby ratowały kierowcę
samochodu, a reszta plądrowała furgonetkę.

Policja odebrała część ukradzionych produktów.

Ponad 200 osób chciało jechać dalej do Działdowa. Właśnie dla nich PKP
organizowało transport zastępczy. Ze stacji w Gągławkach do pobliskiego
Olsztynka miał ich zabrać autobus PKS. Jednak jeszcze o 18 pasażerowie nie
dojechali do Olsztynka. - Nie wiemy, co się stało z autobusem, bo kierowca nie
odbiera telefonu - przyznaje dyspozytor PKP z Olsztyna. - Nie udało się nam
załatwić autobusów, bo PKS nie miał wolnych pojazdów.

Lokomotywa, która w wyniku zderzenia wypadła z torów, przez kilka godzin
blokowała trasę. W chwili zamykania tego wydania "Gazety" kolejarze wciąż
próbowali odblokować linię.

Pociąg z pasażerami wrócił do Olsztyna o 16.30. Przyprowadziła go lokomotywa
wysłana na miejsce wypadku.

Pasażerowie, którzy wrócili na dworzec, byli zdezorientowani. - Jechałam do
Częstochowy - mówi Katarzyna Siewior oczekująca w kolejce do informacji. -
Teraz nie wiem, jak jechać, by zdążyć do Warszawy na przesiadkę.

Do czasu usunięcia lokomotywy pociągi do Warszawy miały jechać okrężną drogą
przez Iławę. - Z powodu wypadku dwa pociągi odjeżdżające z Olsztyna do
Działdowa zostały odwołane - mówi Ireneusz Merchel, dyrektor zakładu
infrastruktury PKP w Olsztynie.

Pozdrawiam,

MK





Temat: Seria Wypadków na Południu Polski
Osiem ciężarówek i samochód osobowy zderzyło się na autostradzie A4, między zjazdami Bielany Wrocławskie a Wrocław Wschód. Nikt nie zginął, jedna osoba jest ranna. Obecnie droga jest już przejezdna.
Zła pogoda sprawia, że wypadków jest więcej. Na drodze ekspresowej S1 w miejscowości Ogrodzona, prowadzącej od przejścia granicznego w Cieszynie, tir uderzył w barierę, a następnie zablokował drogę - donoszą internauci na na platformę Kontakt TVN24.

Informację o wypadku potwierdza policja. Jak poinformował st. sierż. Grzegorz Żebrowski z KPP w Cieszynie, kierowca samochodu ciężarowego MAN z naczepą - z powodu złych warunków atmosferycznych - stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w barierkę.

Nikt nie doznał obrażeń. Droga była zablokowana, ale jest już przejezdna.

Dwie osoby zginęły w zderzeniu aut

Do śmiertelnego wypadku doszło ok. godz. 5.30 w Miasteczku Śląskim, na prowadzącej ze Śląska w kierunku Częstochowy drodze wojewódzkiej nr 908. Dwie osoby zginęły, a trzy zostały ciężko ranne po tym, jak kierowca audi A-4 stracił panowanie nad samochodem i zderzył się z seatem leonem. Kierowca i pasażer audi zginęli na miejscu, a dwaj inni pasażerowie tego samochodu w bardzo ciężkim stanie trafili do szpitala. Równie poważne są obrażenia kierowcy seata.

Policjanci nie ustalili na razie, co było jego przyczyną. Hipotezy mówią m.in. o nadmiernej prędkości, z jaką mogło jechać audi, lub śliskiej nawierzchni drogi.

Droga wojewódzka nr 908 łączy Częstochowę z Tarnowskimi Górami. W praktyce stanowi odnogę drogi krajowej nr 78, również łączącej te miasta.
TVN 24
http://www.tvn24.pl/12690...,wiadomosc.html

MOD Team Grupa zajmująca się forum, portalem i news'ami. Chyba do niej nie należysz //Wojas



Temat: Właśnie przeczytałem...
Alkohol wyparował

Prokuratura chce przekonać sąd, że 22-letni kierowca spowodował śmiertelny wypadek po pijanemu, choć nie dmuchał w alkomat, a w pobranej blisko dziesięć godzin po wypadku krwi nie było alkoholu.
28 lipca o godz. 1.20 w nocy na ul. Częstochowskiej we Wręczycy volkswagen golf wypadł na pobocze i uderzył w betonowy słup, a potem w ogrodzenie przydrożnej posesji. Na miejscu zginął 34-letni pasażer, a w drodze do szpitala zmarła 20-letnia pasażerka. Dwóch kolejnych mężczyzn, z których jeden kierował autem, znalazło się w szpitalu. Wszyscy uczestnicy wypadku (nie byli przypięci pasami) wypadli ze swych foteli. Dwaj, którzy ocaleli, oskarżali się nawzajem, który siedział za kierownicą. Śledztwo wykazało, że auto w chwili wypadku jechało z prędkością 110 km na godzinę (przy dopuszczalnej 60 km/h).

Dwa miesiące po wypadku policja zatrzymała 22-letniego wówczas Tomasza W. - tuż po jego wyjściu ze szpitala. Prokuratura przedstawiła mu zarzut spowodowania - pod wpływem alkoholu - wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Grozi mu do 12 lat więzienia. Wiedzę, że to on kierował autem, zdobyto na podstawie badań próbek DNA.

Śledczy ustalili, że 22-latek jeździł po okolicy z kolegą i razem z nim pił alkohol. Samochód prowadzili na zmianę. - Na podstawie zeznań świadków wiemy, że już 27 lipca około godz. 18 pili piwo w Bieżeniu, po północy znaleźli się w Kalei, skąd zabrali koleżankę i kolegę. Samochodem kierowali na zmianę, ale w momencie wypadku za kierownicą siedział nasz oskarżony - relacjonuje rzecznik częstochowskiej prokuratury Romuald Basiński. Przyznaje, że nie ma dowodu na zawartość alkoholu we krwi u sprawcy tragedii. - Obrażenia nie pozwoliły, aby kierowca dmuchał w alkomat. Krew pobrano mu dopiero prawie dziesięć godzin od wypadku. Mamy jednak między innymi zeznania lekarzy, którym Tomasz W. przyznał się do picia piwa. Lekarze zeznali także, że od rannego czuć było alkohol. Dysponujemy również opinią biegłego, który wyliczył, że po jednym półlitrowym piwie w organizmie Tomasza W. mogło być 0,49 prom. alkoholu. Tezy, że sprawca wypadku był pod wpływem alkoholu, będziemy mocno bronić w sądzie - mówi rzecznik prokuratury.

Sam oskarżony nie przyznaje się do winy. Twierdzi, że nie pamięta okoliczności wypadku. Akt oskarżenia trafił właśnie do sądu. Tomasz W. na proces oczekuje w areszcie tymczasowym. W 2002 roku był już karany za jazdę pod wpływem alkoholu.

źródło: http://auto.gazeta.pl/auto/1,48316,4019320.html

Szkoda mi najbardziej tych, którzy zginęli...
No i szczegolnie mocno trzymam kciuki za wymiar sprawiedliwości!



Temat: Kolejny wypadek w jaskini
Źródło: http://wiadomosci.gazeta....73,5102312.html

Grotołaz z Krakowa prawdopodobnie zginął w jurajskiej jaskini
jg, PAP

2008-04-09

Przez całą noc z wtorku na środę ratownicy jurajskiej grupy GOPR poszukiwali grotołaza z Krakowa, który zaginął w jednej z jaskiń na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Nad ranem odnaleźli go. Wszystko wskazuje na to, że mężczyzna nie żyje.
"Dopóki lekarz nie stwierdzi zgonu, nie możemy mieć pewności. Grotołaz tkwi w niezwykle ciasnej szczelinie głową w dół. Ratownicy starają się wydostać go z tego miejsca" - powiedział prezes grupy jurajskiej GOPR Piotr Van der Coghen.

W trosce o sprawność trwającej akcji ratowniczej Van der Coghen nie zdradził, o którą jurajską jaskinię chodzi. Jak powiedział, osoby postronne mogą utrudnić działania ratowników, tym bardziej, że akcja prowadzona jest w bardzo trudnych warunkach.

"Jaskinia, w której doszło do wypadku, należy do najtrudniejszych dla grotołazów; nie ze względu na głębokość, ale właśnie z uwagi na liczne zaciski, czyli niezwykle ciasne przejścia i szczeliny" - tłumaczył szef jurajskich goprowców.

Akcję w jaskini prowadzi sześciu ratowników. Może ona potrwać jeszcze kilka godzin. Grotołaza znaleziono w głębokim korytarzu jaskini. Goprowcy zobaczyli go około 4.30 rano. Od tej pory podejmują próby jego wydostania.

O zaginięciu 30-letniego grotołaza z Krakowa ratowników powiadomiła we wtorek wieczorem jego matka. Powiedziała, że syn pojechał do jednej z jaskiń na Jurze i nie wrócił na noc do domu.

Krótko potem współpracująca z GOPR-em policja odnalazła samochód grotołaza w lesie, a ratownicy z psami szkolonymi do poszukiwań zaginionych osób rozpoczęli poszukiwania w tej okolicy. Psy doprowadziły ratowników do jaskini.



Temat: Odszkodowanie po wypadku samochodowym

: Czy ktos ma dostep do rzetelnych statystyk - czy pijany naprawde tak
: niebezpieczny jest ?

: Z dzisiejszej "Stolecznej": " Pijany kierowca duzego fiata staranowal
: malucha, zabijajac trzy osoby, ... , byl taki pijany, ze zdawal sie nie
: rozumiec, co zrobil. Mial we krwi 2,1 promila alkoholu."
: Kiedys byl tez kapitalny program w WOT o wplywie alkoholu na kierowce.
: Wzieli przecietnego kierowce ( kulturalnego dziennikarza - ochotnika ),
: poustawiali latwy slalom z palikow, alkomat. Wszystko bylo pod kontrola
: policji, kierowca pil sobie "setuchne" czy iles tam i jechal slalomem miedzy
: palikami. Po kazdej nastepnej "setuchnie" pytali sie go "I jak pan mysli,
: panie Marku, jak panu poszlo ?" Odpowiedzi byly mniej wiecej takie :
: "calkiem niezle...dobrze ?... mysle, ze bylo bardzo dobrze... no
: problem...co jak ? a...swieeetnie..." Przy dobrze "padlo" pare palikow, ale
: przy "swietnie" facet pojechal oczywiscie na kreche przez wszystkie paliki
: po kolei...

Interesujace. Natomiast ogladam sobie statystyki z Czestochowy:
Pijani spowodowali 5.4% kolizji i 12.5% wypadkow.
Tak sie zastanawiam ile % kierowcow jezdzi tam statystycznie pod wplywem
alkoholu, i czy przypadkiem gdyby zgrupowac osoby lzej pijane,
czy nie okazaloby sie ze stan do 0.5promila [max "stan wskazujacego ..."]
nie wplywa na "wypadkowosc".

Czy ktos wie ile niestrzezwych wylapuje przecietna, "prewencyjna" kontrola
drogowa?
Czestochowiacy chwala sie np ze videoradarem ujawnili 63 nietrzezwych
kierowcow oraz 519 przekraczajacych predkosc. Niezbyt statystyczna to
probka, wiec trudno o wyciaganie wnioskow :-)

: Nie ma to jak taki test, po co straszyc, ostrzegac, namawiac, skoro
: wystarczy prosty test i wszystko widac jak na talerzu... A naprawde WSZYSTKO
: bylo widac : po kolei wszystkie stany, bez kielicha - wolno, bez problemu,
: po kielichu - z animuszem, po dwoch - ze zdwojonym, a dalej to juz tylko
: paliki fruwaly...

P.S. Przy jakim promilazu polecial pierwszy slupek ? :-)

J.





Temat: Wrocław Główna


Dlaczego wszystko na PKP? Na świecie tak kosztowne przedsięwzięcie, jak
budowa dużego dworca od zawsze jest finansowane zwykle przez większą liczbę
podmiotów.


Co to za podmioty?

No dobra, to namawiajmy te podmioty do finansowania budowy i naszych
dworców. Może się zgodzą. A może jednak nie.


Miasta, które przywiązują wage do swojego wizerunku dbają o swoje dworce


tak samo jak o inne części swej infrastruktury. Nie widzę powodu dla którego
dworce miałyby być szczególnie uprzywilejowane.

 -


to są przecież wizytówki miasta, bramy wjazdowe.


Nie. Wizytówką i bramą wjazdową dla miasta jest teraz ilość i wyposażenie
stacji benzynowych na jego rogatkach, ilość moteli, oraz czas stania w korku
przy wjeździe do tegoż miasta.


Nawet w Polsce wiele miast
finansuje remonty i przebudowy dworców - najdobitniejszym przykładem Kraków
czy ostatnio Sosnowiec, który pokrywa wielomilionowe koszty kapitalnego
remontu dworca z wyemitowanych obligacji miejskich.


Zapewne w tych mistach np. policja jest już świetnie wyposażona i
dofinansowana. A nadwyżki postanowiono wydać na remonty dworców.
Pogratulować bogacwa i zamożności!


Tak więc zdecydowanie
nie jest to problem PKP - kolej w takich wypadkach pokrywa tylko koszty
ewentualnej przebudowy układu torowego.


Tak. jest to problem przepychu i nadmiaru bogactwa naszego kraju, które nie
ma na co wydawać kasy i wydaje ją na dworce kolejowe.


Niewykluczone, że władze Wrocławia,
Warszawy czy Katowic również dojrzeją do wzięcia się za swoje syficzne
dworce.


Niewykluczone. Nie pasuje mi tylko wyraz "dojrzeją".


PKP zaś w ostatnich latach jest firmą specjalizującą się w marnowaniu
mizernych funduszy - przecież kupę kasy (równą kosztom tak potrzebnych
remontów dziesiątek ważnych linii z v max=15-30km/h)  wydała na
sfinansowanie budowy np. nowego dworca w Częstochowie ( o ile mi wiadomo
władze świętego miasta nie przyłożyły sie do tego, jeśli inaczej to z góry
przepraszam za niewiedzę).


No, nie wiem, czy te fundusze powierzone PKP na marnotrawstwo są aż tak
mizerne.

Grzegorz Perczak





Temat: Zarzad Drog-wyludza pieniadze ?

Witam,

Sytuacja nastepujaca :

Jadac z Czestochowy do Krakowa przez Krzeszowice rozbilem auto wypadajac z
drogi i polamalem barierki ochronne.
Za jakis miesiac dostalem pismo zeby sie zglosic w Zarzadzie Drog Miejskich
w Krakowie - gdzie Pan straszac mnie roznymi sadami i konsekwencjami chce
zebym zaplacil im za zlamane barierki 1081 zl.

Odpisalem pismem iz :
"..........
- Kierunek pochylenia zakrętu - jest w kierunku zewnętrznym
- Brak oznakowania o ostrym zakręcie, oraz brak znaku redukcji prędkości  -
- Zakręt jest zasłonięty drzewami
- Niesprawna melioracja - płynący w poprzek drogi strumień wody w miejscu
zakrętu-co było najprawdopodobniej przyczyna kolizji.
- Brak barier ochronnych po wewnętrznej stronie zakrętu, oraz częściowo
zdemontowane po zewnętrznej stronie zakrętu
- Bariery zamontowane są w sposób nieskuteczny- w miekkim
podłożu-nieumocnione.

Mimo wielokrotnego zgłaszania tych niedogodności przez mieszkańców
pobliskiej lokalizacji zakrętu, zarówno do władz lokalnych jak i Policji
Państwowej, Zarząd dróg nie przystąpił do zabezpieczenia zakrętu w sposób
nie narażający użytkowników drogi powiatowej 18106 na kolizje i wypadki.

Zwracam się do Państwa o propozycje zadośćuczynienia za straty fizyczne i
moralne.
Oświadczam iż zniszczeniu uległ samochód który prowadziłem, w sposób nie
nadający się do remontu. Ze swojej strony proponuje kwotę 20 000 zł - która
pokrywa jedynie wartość materialna samochodu.
............."

Dostalem odpowiedz (po miesiacu!!) z faktura na 1081 zl - gdzie pisza ze
moje argumenty sa nieuzasadnione i strasza ze jak nie zaplace do 14 dni to
podaja mnie do sadu.

Pytanie mam takie czy moge uznac ze w zwiazkku z brakiem odpowiedzi w
terminie 14 dni - moge uznac ze przyjeli moje warunki ?

Czy maja prawo zadac takiej oplaty odemnie - pobierajc podatek drogowy ?

Czy maja prawo zadac takiej oplaty odemnie - czy niech sie uzeraja z

ubezpieczeniem ? A to potraktowac jako probe wyludzenia ?

Jak wybrnac ogolnie z takiej sytuacji.





Temat: Zarzad Drog-wyludza pieniadze ?


Jadac z Czestochowy do Krakowa przez Krzeszowice rozbilem auto wypadajac z
drogi i polamalem barierki ochronne. [...]
- Kierunek pochylenia zakrętu - jest w kierunku zewnętrznym
- Brak oznakowania o ostrym zakręcie, oraz brak znaku redukcji prędkości  -


A jakby byl to bys przestrzegal ? :-)
A czy przypadkiem 60 tam nie obowiazuje ? :-)


- Zakręt jest zasłonięty drzewami
- Niesprawna melioracja - płynący w poprzek drogi strumień wody w miejscu
zakrętu-co było najprawdopodobniej przyczyna kolizji.


To sie nazywa niedostosowanie predkosci do warunkow :-)
Pada, nie widac [te drzewa], a pan kierowca zap* :-)


Mimo wielokrotnego zgłaszania tych niedogodności przez mieszkańców
pobliskiej lokalizacji zakrętu, zarówno do władz lokalnych jak i Policji
Państwowej, Zarząd dróg nie przystąpił do zabezpieczenia zakrętu w sposób
nie narażający użytkowników drogi powiatowej 18106 na kolizje i wypadki.


Uuuuu - pan kierowca widac zna problem a mimo to nie dostosowal :-)


- Brak barier ochronnych po wewnętrznej stronie zakrętu, oraz częściowo
zdemontowane po zewnętrznej stronie zakrętu


Widac inni kierowcy jeszcze nie zaplacili .


- Bariery zamontowane są w sposób nieskuteczny- w miekkim
podłożu-nieumocnione.


Eee - chyba skuteczny skoro daly sie polamac :-)


Dostalem odpowiedz (po miesiacu!!) z faktura na 1081 zl - gdzie pisza ze
moje argumenty sa nieuzasadnione i strasza ze jak nie zaplace do 14 dni to
podaja mnie do sadu.
Pytanie mam takie czy moge uznac ze w zwiazkku z brakiem odpowiedzi w
terminie 14 dni - moge uznac ze przyjeli moje warunki ?


Juz chyba nie - w KPA tego zapisu nie potrafie znalezc.


Czy maja prawo zadac takiej oplaty odemnie - pobierajc podatek drogowy ?


A kto zniszczyl barierke ? Podatek jest na pierwsza :-)
Poza tym ten podatek nie idzie na drogi, na drogi ma isc akcyza,
a raczej czesc .


Czy maja prawo zadac takiej oplaty odemnie - czy niech sie uzeraja z
ubezpieczeniem ? A to potraktowac jako probe wyludzenia ?


Straty powstaly z powodu ruchu pojazdu, wiec ubezpieczyciel jest
tu jak najbardziej wlasciwy. W zasadzie to chyba musisz isc z
pismem do ubezpieczyciela -  trzeba ich powiadomic o roszczeniu,
a niech tam prawnik wymysli wlasciwa linie obrony.

Na przyszlosc - szybciej sp* :-)

J.





Temat: II odcinek Trasy Bursztynowej
To wszystko się uspokoi jak wybudują odcinek na Zachodniej myślę że te korki się rozładują.

Eh znalazłem dziś ciekawy artykuł jak się w Polsce tworzy buble drogowe,nijak to ma się chyba do naszej obwodnicy ale ukazuje całą prawde o polskim budownictwie,zresztą osądżcie sami.

http://www.onet.tv/28962,4451,1,3994609,1,1,0,0,wideo.html

Etap III (2009-2010 r.)

Etap III rozpocznie się w 2009 r. Trasa Bursztynowa poprowadzona wtedy będzie od ulicy Częstochowskiej do ul. Górnośląskiej. Odcinek ten będzie dwujezdniowy. Wyburzone zostaną wszystkie budynki stojące na drodze Trasy Bursztynowej. Powstaną wtedy:

* chodniki i ścieżki rowerowe
* przejście podziemne do Parku Przyjaźni
* kanalizacja deszczowa
* zatoki autobusowe
* ronda z ulicą Częstochowską, Polną i Kresową

Etap ten zakończy się najprawdopodobniej w II połowie 2010 r.

Niebezpieczny znak drogowy
Niebezpieczny znak drogowy
Rozbity samochód i ścięty znak drogowy – to efekty ,,uspokajania ruchu drogowego w Kaliszu’’, zaobserwowane przez ,,Życie Kalisza’’ w poniedziałkowy wieczór

Kierowca fiata seicento, w drodze z Zagorzynka do dworca PKP nie jechał wcale szybko. Skręcając w lewo nie zauważył niedoświetlonego znaku drogowego, postawionego na środku dotychczasowej drogi. Podczas przebudowy ulicy Dworcowej drogowcy zaprojektowali tutaj wysepkę, a na niej znak. Na efekty ich działań długo nie trzeba było czekać. Są widoczne na zdjęciu.
Ciekawe, czy w tym przypadku urzędnicy Zarządu Dróg Miejskich będą konsekwentni – dotychczas w miejscach, gdzie dochodziło do kolizji czy wypadków ustawiali sygnalizację świetlną, znaki drogowe, czy tzw. leżących policjantów, by nie dopuścić do ponownej kolizyjnej sytuacji. Zgodnie z tą logiką, a także powołując się na tzw. uspokojenie ruchu i wyeliminowanie sytuacji kolizyjnych należałoby usunąć złamany znak drogowy i nigdy więcej nie stawiać go w tym miejscu. (q)




Temat: Warszawa 13 grudnia
Wróciliśmy . Było super, impreza świetna, jedzenie dobre , uroczystość wręczenia członkostwa honorowego prof. Rydzewskiej piękna, wykłady ciekawe, towarzystwo wyborowe , wycieczka po kraju bardzo sympatyczna ... tym razem tom-as robił zdjęcia także wkrótce pewnie się pojawią.

A ja opiszę Wam co nam się przytrafiło w drodze powrotnej, bo to jest historia którą będziemy wnukom opowiadać . Jedziemy sobie (tola, pawelhks, tom-as i ja), jesteśmy kilkadziesiąt km od Wawy, wesoło jest jak zawsze, a tu nagle pojawia się przed nami wielki korek. Trudno, trzeba będzie stać. Aż tu nagle widzimy, że kilka samochodów zaczyna zjeżdżać w bok na typową, leśną drogę. No to jedziemy za nimi, ten co pojechał pierwszy przecież wie co robi . Jedziemy przez ten las, jedziemy... z przodu sznur samochodów, z tyłu też (tom-as, zdjęcia poproszę), droga taka szeroka, że co trochę mamy jakąś gałąź na przedniej szybie, co jakiś czas trochę błota pod kołami, aż nagle ci przed nami się zatrzymują. Ruszyć się w żadną stronę nie da, czekamy co dalej, wesoło nam bardzo i za kilka minut widzimy, że wszyscy przed nami zaczynają zawracać. Jak zaczęliśmy się śmiać to zajęło nam to z 15min . Akurat staliśmy tak, że nie było jak zawrócić, więc wydostawaliśmy się stamtąd tyłem cały czas nie mogąc powstrzymać śmiechu (w pewnej chwili wszyscy jechali przodem, a tylko my tyłem - też fajnie musiało to wyglądać ). A jaki ubaw mieli ci wszyscy którzy obserwowali nas z tej zakorkowanej drogi . W końcu wydostaliśmy się z lasu i ponownie grzecznie dołączyliśmy do reszty stojącej w korku aby przejechać przez niego tak jak policja nakazała (okazało się, że był wypadek). Ale to nie koniec... za Częstochową gdy już tom-as wysiadł spotkaliśmy na światłach pana który bardzo złowrogo na nas patrzył - był to ten który wjechał za nami do lasu .
Naprawdę już nie pamiętam kiedy ostatnio tyle się śmiałam .